LITERATURA  |  FILMY  |  KULINARIA  |  HUMOR  |  PRZESĄDY  | ETYKIETA  |  HISTORIA  |  NATURA  |  SYMBOLE  |  DIY  |  PODRÓŻE

Na Wesoło: zdrowy humor żeglarski!

Kolekcja rysunków, minikomiksów, zdjęć, historyjek, żartów i dowcipów –  bawcie się dobrze!

comment_tt4tz0heynxawuba2sg6hiealvbtyifh

165125_174184125956202_7960685_n

303777_257387900969157_229638490_n

190

Wilq zawsze dobry,
zobaczcie na: 
www.wilq.pl

Zataczający się pijaczek zaczepia w parku młodego mężczyznę i mówi:
– Paaniee, gdzie jaa jesstem?
-W Łodzi.
-W łodzii to jaa wiem, ale na jakim oceanie…

Kapitan do oficera na jachcie:

K: “Która godzina?”
O: “Nie wiem ale też bym się napił”

Kapitanie, melduję, dziób się zanurza…
– Widzę. Rufa też!

f56be3b180014ce19ab90fa47092ea98

Morze Północne, wieje lodowaty wicher… Na pokładzie
statku stoi dwóch marynarzy.
-W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki?
– Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
– Jakiego nieszczęśliwego wypadku??
– Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem.

w400

Magik pracował na statku wycieczkowym na Karaibach. Widownia się zmieniała, więc magik tydzień po tygodniu pokazywał te same sztuczki. Jedynym problemem była papuga kapitana, która oglądała te numery tak długo, że powoli zaczynała rozumieć, na czym polegają. Raz zaczęła wołać w czasie pokazu: “Patrzcie! To nie ten sam kapelusz!”, “Patrzcie! Chowa kwiaty pod stół!”
Magik był wściekły, ale nie mógł nic zrobić, bo jednak była to papuga kapitana.
Pewnego dnia statek miał wypadek i zatonął. Magik ocknął się sam, dryfujący na kawałku drewna, na którym siedziała papuga. Oboje się nienawidzili, nie odezwali się do siebie słowem. I tak mijał dzień za dniem… Po tygodniu papuga wreszcie mówi:
-OK., poddaję się. Gdzie jest statek?

Żeglarz spotyka pirata w barze i zaczynają rozmawiać o swoich przygodach na morzu. Zauważywszy drewnianą nogę, hak i brak oka u pirata, żeglarz pyta:
Ż: Co stało się z twoją nogą?
P: Zostaliśmy zaskoczeni przez sztorm i gigantyczna fala zmiotła mnie z pokładu-odpowiada pirat. W momencie, gdy mnie wciągali, przypłynęły rekiny i jeden odgryzł mi nogę.
Ż: A co z hakiem?
P: ahhh… Abordażowaliśmy kupiecki statek. Kule świstały na wszystkie strony, ostrza cięły tu i tam… W jednej chwili moja ręka została odcięta.
Ż: A skąd się wzięła opaska na oku?
P: Mewa narobiła mi na oko – odpowiedział cicho pirat.
Ż: Straciłeś oko z powodu mewy??
P: Cóż…. to był mój pierwszy dzień z hakiem.

Żeglarz rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody dziewczynę, która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki.
– Od dawna pan tu żyje?
– Od 15 lat.
– Sam?
– Tak.
– Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało… – zagadnęła filuternie.
– Niemożliwe! W tej beczce jest rum?

Kapitan Titanica wchodzi do sali balowej i oznajmia pasażerom:
– Mam dwie wiadomości: dobrą i złą. Od której mam zacząć?
– Od złej.
– Za chwilę nasz statek zatonie.
– A ta dobra?
– Dostaniemy 11 Oskarów!

Transatlantyk podczas swego kolejnego rejsu mija niewielką wysepkę. Na plaży widać jakiegoś brodacza ubranego w łachmany, który biega nerwowo po plaży, macha rękami i coś wykrzykuje.
Jeden z pasażerów statku pyta kapitana:
– Kto to może być?
– Nie wiem, wariat jakiś.. Pływam na tej trasie już 10 lat i za każdym razem, gdy tędy przepływam, ten facet cieszy się jak dziecko!

Morze Karaibskie, XVII wiek. Płynie slup piracki, z bocianiego gniazda:
– Kapitanie, holenderska barka na sterburcie! Zatopią nas!
Kapitan spokojnie:
– Nie bójcie się chłopaki, zdobędziemy, będzie łup… tylko podajcie mi moją czerwoną koszulę i do abordażu!
Walka wygrana, pięciu piratów padło, ale łup jest. Po chwili z bocianiego gniazda:
– Kapitanie, hiszpański galeon na bakburcie, zginiemy!!!
– Spokojnie chłopaki, dajcie mi moją czerwoną koszulę i do walki. Wygramy!
Po chwili walka zakończona, dziesięciu piratów nie żyje, ale galeon zdobyto.
Pierwszy oficer pyta :
– Kapitanie, o co właściwie chodzi z tą koszulą?
– Widzisz chłopcze, marynarze wierzą, ze przynosi mi szczęście, ale to psychologia – gdy zostanę ranny, krwi na czerwonym nie widać i wszyscy myślą, że nie da się mnie zranić. Więc nasi walczą jeszcze zacieklej, a wrogowie tracą ducha.
W tej chwili rozlega się okrzyk:
– Kapitanie, pięć fregat od dziobu!
Kapitan zaś spokojnie:
– Podajcie mi moje brązowe spodnie..

Co to jest małe, brudne, nieogolone i lata miedzy majtkami?
– Bosman!

Dlaczego chińscy marynarze są żółci ?
– Tak to jest jak się leje na nawietrzną…

Co zrobicie, gdy zobaczycie człowieka za burtą? Pyta oficer majtka podczas inspekcji.
M: Rzucę mu koło ratunkowe i ogłoszę alarm: “Człowiek za burtą!”.
O: Dobrze! A jeśli rozpoznacie w tym tonącym waszego oficera?
M: Którego?…

1798709_746091782068981_581853674_n

Mąż zniknął na miesiąc z domu. Po miesiącu wraca jakby
nigdy nic, a u progu żona pyta:
Ż: Gdzie byłeś przez miesiąc? Wszyscy Cię szukali, policja, pogotowie…
M: Na żaglach…
Ż: Jak to na żaglach? Strasznie śmierdzisz wódką..
M: A czym mam śmierdzieć? Żaglami?

komik-denizci-ve-denizkizi-dovmeleri

Pijany pirat opowiada wrażenia z ostatniego rejsu:
Wypłynęliśmy, kur*a, z portu. Sztorm, kur*a, jak diabli! Ale nasz kapitan, kur*a, to dzielny chłop! Wkrótce zawinęliśmy, kur*a, do portu, to ja, kur*a, myślę sobie: trzeba się, kur*a, napić,zabawić jakoś. Idę, kur*a, do knajpy, siadam, kur*a, przy barze, a tu, kur*a, przysiada się do mnie ta… no… kobieta lekkich obyczajów.

Dziewczyna zwraca się do żeglarza:
-Czy to prawda, ze każdy żeglarz ma w każdym porcie narzeczoną?
-Nie wiem, nie byłem jeszcze we wszystkich portach.

Do tawerny przychodzi stara babcia z papugą na ramieniu. Podchodzi do baru zamawia kolejkę i zwraca się do zgromadzonych w barze marynarzy :
– kto zgadnie jakie zwierze siedzi u mnie na ramieniu z tym spędzę upojną noc !
Po chwili ciszy jeden majtek z głębi knajpy krzyczy:
– Aligator !
Na co babcia:
– Myślę, że mogę uznać tą odpowiedź !

Do kapitana statku, będącego już prawie na emeryturze, dorwała się pewna dziennikarka. Przeprowadzając z nim wywiad, zadała pytanie:
– Kiedy pan przeżył największą burzę?
Kapitan zamilkł, ale widać po oczach, że rozpamiętuje swoje życie wilka morskiego. W końcu rzecze:
– To było zaraz po ślubie. Jak splunąłem w domu na dywan.

3x

991e60a2b3bafc8a755809820b3d9cb6

Notatki młodej damy płynącej statkiem przez ocean:
Poniedziałek: Przedstawiono mi kapitana statku.
Wtorek: Kapitan jest bardzo miły.
Środa: Kapitan zaprosił mnie na spacer po pokładzie.
Czwartek: Kapitan zaprosił mnie na kolację do swojej kajuty.
Piątek: Kapitan zagroził, że zatopi statek jeżeli mu się nie oddam.
Sobota: Uff! Uratowałam sześciuset pasażerów!

Synek pyta ojca marynarza: 
– Tatusiu, co to jest bigamia?
– To są mój synu, dwie żony w tym samym porcie.

Kapitanowie zobowiązani są składać w dziale eksploatacji szczegółowe raporty z podróży.Niektórzy jednak twierdzą, że sprawozdania te nie zawsze są wnikliwe czytane przez urzędników i z takiego zapewne powodu jeden z kapitanów po powrocie z rejsu nie dopełnił tego obowiązku.
– Pan kapitan nie złożył jeszcze raportu – zagadnął go przy okazji jeden z inspektorów.
– A i po co? Przecież i tak nikt tego nie czyta.
– Ależ! – oburzył się inspektor. – Czytamy, i to dokładnie!
-No to sprawdźcie raz jeszcze mój ostatni raport. Kiedy inspektor zajrzał do nie czytanego przedtem materiału, znalazł w nim zdanie… “Całujcie mnie w du…”

Szalupa ratunkowa, środek oceanu:
– …a więc, panie Bosmanie, jedyny sposób określania stron świata bez pomocy kompasu jaki pan zna, to ten z mchem na północnej stronie drzew?

7178d8ed2ac476ff457b005200e3c251

Znasz jeszcze inne, dobre dowcipy o żeglarstwie, żeglarzach, piratach lib ich żonach? Pomóż nam wzbogacić nasz zbiór! – Napisz do nas.

LITERATURA  |  FILMY  |  KULINARIA  |  HUMOR  |  PRZESĄDY  | ETYKIETA  |  HISTORIA  |  NATURA  |  SYMBOLE  |  DIY  |  PODRÓŻE